Kaijū na 4 kołach – Nissan GT-R Black Edition ’12

Kaijū (jap. 怪獣 kaijū?) – japońskie słowo znaczące dosłownie „dziwną bestię”

Skąd taki tytuł wpisu?
Nissan GT-R Black Edition to auto, które ma niejako 2 twarze – z jednej strony potrafi być wygodnym „daily” (wg. słów właściciela 😉 ), z drugiej potrafi wystraszyć niedoświadczonego kierowcę.
GT-R potrafi być właśnie taką dziwną bestią, która straszy i pokazuje kły.



Kilka suchych danych (choć pewnie każdy fan japońskiej motoryzacji zna je na pamięć 😉 ):

  • Silnik Nissan VR38DETT (3.8 litra, V6 twin-turbo)
  • Moc: 550 koni przy 6400 obr./min
  • Moment obrotowy 632 Nm. dostępne w zakresie 3200-5800 obr./min
  • Napęd 4WD (ATESSA ET-S Pro)
  • 0-100 km/h – 2.9 sekundy

Egzemplarz, którym miałem okazję jeździć jest jedynym w Polsce (a możliwe, że w Europie) z napędem wyłącznie na tył.

550 rączych koni + RWD = o k*rwa ;- )
Dokładnie to powiedziałem podczas przyspieszania.  Jeśli nie miało się okazji prowadzić auta tylnonapędowego o mocy powyżej 400 KM, to wrażenie jest wręcz obłędne.
Tak samo obłędne dla mnie jest to, że gdy jechałem troszkę ponad 100 km/h i dodałem mocno gazu, to tył zaczął mi delikatnie uciekać. Wtedy po raz 2 padło „o k….” 🙂
Nie znaczy to oczywiście, że tego auta nie da się prowadzić – auto jest bardzo posłuszne, co chwilę wcześniej udowodnił mi właściciel tego potworka.


Nie będę się rozwodził nad tym ile miejsca jest w środku, jak jest wykonany kokpit itp., gdyż … nie o to chodzi w tym samochodzie 🙂
Niemniej jednak w środku udało się upchać 2 dorosłych 180  cm+ (z przodu), z tyłu natomiast zasiadłem ja (165 cm wzrostu) oraz niewiele niższe dziecko w wieku szkolnym 😉

Cóż, więcej nie będę pisał, zapraszam do podziwiania wspaniałych fotografii bohatera dzisiejszego wpisu, których autorami są Kacper Pruchnicki oraz Mariusz Dejneka.

Chciałbym podziękować Sławkowi „Virnikowi”, którego wielu zna z RSMP, a który był tak miły i dał mi pojeździć GT-R 🙂
Serdeczne „dzięki” również dla Kacpra i Mariusza, którzy poświęcili swój cenny czas i porobili świetne zdjęcia 🙂

Enjoy!

Dodaj komentarz