Ja chcę takiego! – test Mazdy CX-5 2.2d AWD SkyPassion 2016

Za użyczenie auta do testów dziękuję firmie Mazda Gołembiewscy .
Pierwsza generacja modelu CX-5 zadebiutowała w 2011 roku na targach motoryzacyjnych we Frankfurcie.
Zwiastunem nowego modelu był koncept Minagi

Warto wspomnieć, że to właśnie w tym modelu po raz pierwszy użyto technologii SkyActiv.
W 2014 zaprezentowano model po face liftingu: zmieniono pas przedni pojazdu, wprowadzono elektroniczny hamulec postojowy, nowy system multimedialny oraz nieco poprawiono wyciszenie kabiny.

Design zewnętrzny

Przy projektowaniu wyglądu nowego SUVa Mazdy zastosowano filozofię „Kodo – dusza ruchu”.
Dzięki temu do dziś jest to jeden z najładniejszych przedstawicieli tego segmentu – mimo, ze na rynku pojawiła się już druga generacja.
Dynamiczne linie nadwozia, odważne przetłoczenia na błotnikach oraz masce nadają lekkości bryle nadwozia.
W testowanej wersji SkyPassion dodatkowego smaczku dodają felgi o bardzo interesującym wzorze i kolorystyce.
Jestem absolutnym fanem designu CX-5  I gen. FL, jak i CX-5 II gen.
Z konstrukcją zewnętrzną wiążę się jedna z niewielu wad – wycieraczki mają tak zaprojektowany zakres ruchów, że po „przejechaniu wycieraczkami” po stronie kierowcy zostaje dość szeroki pas nieoczyszczonej szyby.

Wnętrze 

Środek wnętrza wyda się znajome każdemu, kto siedział w nowszych generacjach pozostałych modeli japońskiego producenta.
Ładnie zaprojektowane, funkcjonalne i ergonomiczne, dodatkowo wykonane z wysokiej jakości materiałów.

.

Jeśli chodzi o wnętrze to na wyróżnienie zasługują przede wszystkim bardzo komfortowe fotele. 
O ile w Maździe 6, którą testowałem niedawno (klik),  narzekałem na nieco zbyt krótkie siedziska, o tyle w CX-5 są idealne.
Bardzo wygodny jest również interfejs systemu multimedialnego – dobrze nam znane HMI

Tak samo jak w „szóstce” mamy tu nagłośnie marki Bose … i o dziwo gra ono lepiej niż w 6.
Podejrzewam, że jest to kwestia innej akustyki wnętrza, ale są to tylko moje gdybania.
Ciekawym gadżetem jest system składania siedzeń o nazwie „Karakuri” oraz to, że roleta jest przymocowana do klapy, więc nie musimy jej ręcznie składać/rozkładać 🙂

Oczywiście we wnętrzu Mazdy CX-5 znajdziemy także kilka wad : gniazdo zapalniczki w podłokietniku, twarde plastiki w górnej części drzwi, czy brak elektrycznie podnoszonej i opuszczanej tylnej klapy (w następcy poprawiono ten mały faux pas).

Wrażenia z jazdy

Testowane auto napędzane jest przez 175-konną jednostkę wysokoprężną SkyActiv-D, o pojemności 2.2 litra.
Poprzez przekładnię automatyczną (6 biegów) napędzane są obie osie.
Napęd AWD idealnie pasuje do tego auta.
Jeśli dodać do tego nieco podniesione zawieszenie (w końcu to Sports Utility Vehicle :)), to otrzymujemy auto, którym można nieco zboczyć z utwardzonych dróg – tak jak uczyniłem to ja, podczas sesji zdjęciowej w Jeleniej Górze 🙂

Oczywiście nie jest to pełnokrwista terenówka (jak Pajero, które testowałem na początku działalności bloga).
Auto jest dość dynamiczne, dzięki 420 niutonometrom momentu obrotowego, dostępnym od 2000 obr./min.
Silnik jest też stosunkowo oszczędny, o ile nie będziemy przekraczać 120-130 km/h – powyżej tej prędkości zaczyna dokuczać też szum powietrza.
Na trasie Jelenia Góra->Wrocław->Warszawa samochód zadowolił się średnio 7,7 litra ON na 100 kilometrów, co wydaje się dobrym wynikiem 🙂 
Warto wspomnieć, że auto wyposażone w świetne, adaptacyjne światła LED oraz szereg asystentów takich jak: asystent pasa ruchu, wykrywanie pojazdów w martwej strefie, czujniki parkowania z funkcją wykrywania ruchu poprzecznego, czy mój ulubiony – adaptacyjny tempomat MRCC.   

Podsumowanie

Jeśli szukasz dobrze wykonanego auta, którym przewieziesz wygodnie siebie i 4 pasażerów, do tego nie potrzebujesz przepastnego bagażnika – jest to auto dla Ciebie.
Jeśli chcesz auto, które sprawnie pokona każdą trasę i nie straszne mu będzie zjechanie z asfaltu na błotnistą drogę, czy polanę – wybierz CX-5 z silnikiem 2.2 diesel i napędem AWD.
Jeśli natomiast szukasz auta, które będzie fajnym crossoverem do miasta lub też potrzebujesz dużego bagażnika – rozejrzyj się za czymś innym 🙂
Osobiście z żalem rozstawałem się z tą „testówką”  – bardzo mi „podpasowała”  i zdecydowanie się zaprzyjaźniliśmy!

Zapraszam również na mój kanał na Youtube – od teraz do każdego wpisu na blogu będą filmiki POV z testowanym samochodem !

 

 

Dodaj komentarz